Bidon ma w życiu jedną zasadę: najpierw obserwuje, potem decyduje czy się angażuje.
I trzeba przyznać, że obserwowanie świata idzie mu super! Na początku sporo rzeczy było dla niego zagadką - drzwi, okna, domowe dźwięki, nowe zapachy… właściwie można powiedzieć, że cały pakiet „życie w domu” wymagał dokładnego researchu.
Dziś Bidon ma już swoje bezpieczne miejsce, uczy się codziennego życia, a najlepiej wychodzą mu lekcje prowadzone przez nos. Zabawy węchowe? Pełne skupienie, zero pytań!
Poza tym Bidon to naprawdę ciekawski chłopak. Lubi eksplorować, węszyć, bawić się i coraz częściej sam zagaduje człowieka. Bardzo dobrze czuje się w towarzystwie innych psów. Na smyczy radzi sobie bardzo ładnie.
Ma też kolejną umiejętność na swoim koncie - uczy się zostawać sam w domu i idzie mu naprawdę świetnie! Kiedy człowiek wychodzBidon nie urządza castingu na nową ekipę do zabawy, tylko wybiera swoje legowisko i… idzie spać. Jak widać, odpoczynek też można mieć opanowany do perfekcji.
Z człowiekiem, którego nie zna, Bidon woli natomiast najpierw przeprowadzić krótką procedurę weryfikacyjną. Nowa osoba? Najpierw obserwacja. Gość w domu? Można popatrzeć z bezpiecznej odległości. Po prostu potrzebuje trochę więcej czasu, żeby poczuć się swobodnie. Kiedy dostaje przestrzeń i możliwość decydowania o tempie kontaktu wychodzi ze swojej skorupy.
Dlatego szukamy dla niego człowieka, który rozumie, że zaufania nie da się wynegocjować na wczoraj. Potrzebny jest spokojny dom, trochę cierpliwości i gotowość do wspólnego odkrywania świata.
Na start wspólnego życia dostajecie ciekawski nos, psiego kompana do spacerów, fana węszenia i profesjonalnego złodzieja wszystkich ludzkich serc!
Może właśnie na Ciebie czeka Bidon?
📌Bidon przebywa w domu tymczasowym w Poznaniu.